Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 września 2015

Miś ma rozpruty brzuszek...

  Zastanawiasz się czemu twoje dziecko niszczy zabawki? Denerwujesz się, że wydajesz pieniądze a dziecko tego nie szanuje? Czy masz racje?
  Dziecko jest bardzo ciekawe świata, ciągle spotka coś nowego, coś czego nie rozumie.
Jeśli twoje dziecko rozpruło brzuszek misiowi to prawdopodobnie dlatego, że miś mówił. Dziecko nie rozumie czemu miś mówi, i nie rozumie co to za twarda kostka w jego brzuszku. A nawet jeśli już to rozumie, trudno jest mu sobie wyobrazić cały ten mechanizm i chce po prostu zbadać całą tą tajemnice swoimi oczkami i rączkami.
  Podobnie może być z każdą inną zabawką.
  Uważam, że kupując dzieciom zabawki nie powinniśmy sugerować się tym  czy one mówią, chodzą  tańczą, a tym czy da się nimi "manipulować". Dzieci uwielbiają  coś przekręcać, otwierać. Już zwykłe kubeczki, czy kartoniki  mogą być wspaniałą zabawką.

Pozdrawiam Ciotka Polka.

niedziela, 6 września 2015

Miś

  Mam nadzieję, że Twoje dziecko ma misia.  Miś to wszystkim znana zabawka. A czy wiesz jak ważny może być dla Twojego dziecka?
  Misiem można się opiekować; karmić go, usypiać, przytulać, pocieszać, a nawet opowiadać mu o swoich smutkach.
  Miś uczy szacunku, empatii, pomaga poradzić sobie z emocjami. Pamiętajmy, że aby naprawdę się tak działo, musimy nauczyć dziecko zabawy misiem. Uczmy jak delikatnie głaskać, przytulać misia. Jak go karmić, opowiadajmy jakie miś może odczuwać emocje np. miś lubi kiedy wozisz go w wózeczku, czy miś nie lubi leżeć na podłodze w łazience jest mu wtedy przykro. My dorośli powinniśmy pokazywać jak dbać o misia. Nie wstydźmy się go przytulać, czy z nim rozmawiać przy dziecku. To może być świetna zabawa.
  Proponowałabym jednak nie przesadzać z ilością pluszowych przyjaciół. Dziecku trudno jest przywiązać się i dbać o nie wszystkie. Trudniej jest docenić obecność misia. Ogradzałabym też kupowanie mówiących, śpiewających, czy płaczących pluszaków. Czemu? To materiał na kolejny post.

Dziękuję Wasza Ciocia.